Showing posts with label Szczecin Szyje. Show all posts
Showing posts with label Szczecin Szyje. Show all posts

Thursday, 3 July 2014

Toddler Summer Set

Mimo, że pogoda w kratkę - uszyłam córce letni zestaw. Portaski szyje się błyskawicznie i pewnie powstanie co najmniej jeszcze jedna para. Dzięki gumkom w nogawkach są idealne do siedzenia w piasku :)
Za to jak to w Burdzie bywa - w opisie topu nr 133 ( ocenionego na półtorej kropki - więc łatwizna) była niejasność. Tak zamotali wszywanie obsadzeń przodu, że zgłupiałam.
Oryginalna treść mówi :" Małe odszycie przypiąć prawą str do prawej małego podkroju przodu.Przyciąć zapasy szwów, w rogach obciąć ukośnie.Odszycie zawinąć pod spód, zaprasować brzegi, ostębnować."
Kurcze - no ni jak to odszycie nie chciało przodu się trzymać, nie mówiąc już o ostębnowaniu tego.Nawet nie próbowałam nic przycinać bo już widziałam, że bzdura wychodzi. Odszycie ( w kształcie litery U jakieś 3 x 4 cm) jest tak mikrych rozmiarów - że ja nie dałam rady tego poprzypinać i zawinąć.

Otóż wyszło dopiero gdy odszycie faktycznie położyłam prawą do prawej - ale od razu przyszyłam całość w odległości 0,5 cm od brzegów podkroju. I wtedy dało się zawinąć pod spód po ponacinaniu rogów.
Jeśli ktokolwiek będzie szył ten model - pewnie przyda mu się ta uwaga ;)

Do uszycia tego kompletu wykorzystałam bawełnę w różową kratkę vichy i biały batyst. W sam raz na upały ;)

Despite the spotty weather I've sewn a summer set for my toddler. Shorts are easy-peasy ones and I'm pretty sure it's not the only pair my baby is going to have. Thanks to the pantlegs with elastic band this model is perfect for the sand play.

In my opinion there is a mistake in the sewing description of the model 133 ( top). The little facing needs to be put the right side to the top front. Then sewn ca. 0.5 cm from the edge. And now it is possible to flip it to the back ( left side of the top) after doing some slight corner cuts. Hope it will help someone who will decide to sew this top.

To sew this set I've used pink vichy check cotton and white cambric. It's perfect for the heat weather ;)


Burda 6/2005 model 145 (spodenki/ pants/shorts)


Burda 3/2008 model 133





Prosto spod maszyny - jeszcze widać ślady po szpilkach ;)


To jest chyba pierwsza plisa ze skosu z wszycia której jestem zadowolona


I cały zestaw







Friday, 7 March 2014

Denim baskets ( upcycled jeans)

I am not a lucky owner of a bedside table. I even do not have a bedroom for my own and that is why  I keep on forgetting to put a balm on my hands before I fall asleep.Why? The lack of space is the reason I need to keep the flat neat so not to drown in an ocean of everybody's stuff. But from the other hand - I often forget to take a hand balm with me when I go to bed ( usually it's in the bathroom or kitchen - a place when I wash my hands).
So when I've found this tutorial I knew that's the end of my dry hands. I definitely need such basket for my hands set.

Nie jestem szczęśliwą posiadaczką stolika nocnego.Ba, nawet nie mam sypialni tylko dla siebie
I to jest właśnie powód dla którego zapominam wieczorem, przed spaniem nakremować ręce.Dlaczego? Mało przestrzeni w mieszkaniu powoduje, że staram się utrzymywać je w jako takim porządku byśmy nie utonęli w oceanie klamotów.Ale z drugiej strony - potem zapominam przynieść z kuchni, albo z łazienki, krem jak już kładę się spać.
Kiedy więc zobaczyłam ten tutorial  wiedziałam, że to koniec moich suchych dłoni. Zdecydowanie potrzebowałam takiego pojemniczka.


This basket I did for myself. I have sewn lots of things lately - but not for me - so that was the time to change it. 
 Ten koszyczek zrobiłam z myślą o sobie.Ostatnio sporo szyłam - ale nie dla siebie - więc czas był to zmienić


  I keep it close to my sofa so in the evening I just bring the balm out :) Small things can really make one happy
Trzymam go blisko kanapy i po prostu sięgam sobie wieczorem po krem :) Małe rzeczy na prawdę potrafią człowieka uszczęśliwić


 Finally I have a room for my cuticle oil :))))

Nawet w końcu mam miejsce na oliwkę do skórek :)))


Because the denim trousers actually do have two legs - there was still lots of fabric to upcycle

A że spodnie mają dwie nogawki - było jeszcze sporo materiału do zużycia




 In my house there are tones of tiny things that are thrown arund the place and either hard to find or mixed up with other ones. Now I have a neat and useful solution ;))

W naszym mieszkaniu jest mnóstwo drobnych rzeczy pętających się dookoła i albo trudno je znaleźć, jak są potrzebne albo są wymieszane z innymi, a nie powinny.
 Teraz mam schludne i wielofunkcyjne rozwiązanie :))


Na dodatek tak się złożyło, że dzień przed tym jak dziewczyny ze Szczecin szyje ogłosiły wyzwanie na marzec skończyłam szyć swoje koszyki - zgłaszam je zatem do zabawy.Telepatia chyba zadziałała.

Friday, 28 February 2014

Several irons in the fire

 Already ironed, finished, right from the production. You can still find some floss sticking out of it that I missed out somehow but it's done!
 It's a last shot I could show it to you before the deadline of February Sew Along @ Szczecin Szyje. Yesterday it got pretty hot when my cell ( yes, I take pic with my cell) broke down for long hours and apparently needed serious shot down.Luckily it's already on, the youngest takes a nap at the moment so I am able to work for a while and share with you with my stuff.

Well, when the pyjamas decision was made and I figured out to take part not only in this Sew Along 
but also in that one I've thought it would be nice to get some matching buttons. They're awesome, aren't they?

Świeżo odprasowana, wykończona, prosto z taśmy produkcyjnej. Jeszcze gdzieniegdzie znajdą się wystające nitki, które umknęły memu wzrokowi ale już jest! Gotowa!
Rzutem na taśmę zmieściłam się w terminie Lutowego Wyzwania Szczecin Szyje.A już wczoraj emocje sięgały zenitu, gdyż telefon ( tak, telefonem robię zdjęcia) wczoraj odmówił współpracy na długie godziny i potrzebował głębokiej reanimacji. Na szczęście już działa, dziecko młodsze śpi więc mogę popracować i podzielić się z Wami efektami ;)

Otóż, jak już zapadła decyzja o szyciu piżamki i na dodatek postanowiłam ową piżamkę ująć nie tylko w szczecińskim koszulowym Sew Along  ale także w temacie wyzwania KOT ART pomyślałam sobie, że byłoby ekstra znaleźć odpowiednie guziki. Prawda, że są niesamowite?


Well, as for the right upper part of the pyjamas the shirt has rounded fissure, neatly sewed by - hard work ;)))

Jak na porządną  górę od piżamki koszula ma zaokrąglone rozporki na bokach, obszyte starannie przeze mnie w  pocie czoła :)))



Even more, hardly working over loosing my eyesight with sewing at late hours in the night - I was edging the collar in such slow tempo that my sewing maschine had almost burned up. The cramp was to about to catch my feet when I've balanced with the pedal. ( Now I  know my next sewing machine must have the option of speed changing and leaving the needle in fabric as for the end of sewing)

Jeszcze bardziej narażając się na utratę wzroku szyjąc do późnej nocy - stębnowałam kołnierzyk w takim ślimaczym tempie, że maszyna mało się nie zagotowała a w stopie czaił się skurcz od pracowania pedałem ( teraz już wiem, że moja następna maszyna będzie musiała mieć dwie rzeczy - zmianę prędkości szycia i zostawianie igły w materiale na koniec szycia)




And after consultations with the Sewing Master I've decided to roll back the front facing to make it  soft and nice.

A po konsulatacjach z mistrzem szycia zdecydowałam się dodatkowo podłożyć obsadzenia przodu, żeby młodego człowieka nie drapało w brzuszek :))



What's more, the Cat has run rampart on the pyjamas.
Cat - according to it's nature, seemed to be absolutely indifferent but still staying curious - ostentatiously marched over the pyjamas pants, leaving it's footprints...

A do tego wszystkiego na piżamce rozpanoszył się Kot.
Kot, jak to kot, niby obojętny, ale za to ciekawski - przedefiladował ostentacyjnie po spodniach od piżamki, odciskając swoje łapki...


And comfortably padded onto the back of it's Owner shirt..

I umościł się na plecach koszulki swego Pana...










That's the story of a creative mom  who'd decided to have several irons in the fire :)

Good day to all of you 


 Tak oto kreatywna mama postanowiła złapać trzy sroki za ogon ;)

Pozdrawiam

Wednesday, 19 February 2014

Checked out

And so she is sleeping again :))))

Wizardry or not - I'm happy it works so far.

The whole thing posted today started few months ago with series of sleepless nights when my older one
cried : "Mom, moooom, my legs huuuuuuuurt". Scary thing when you've never experienced such sob.
Then one day we've discovered all his trousers are too short. That was pretty staggering since it looked like one day his clothes were ok - and the other one - got too small. Had to trade off most of his garments at once.

And since the February Theme @ Szczecin Szyje is a shirt I thought that the upper part of pyjamas fits and I could join in.
There's another one challenge for craft work with the deadline in March I'm going to take part in but I won't tell you more ;) - it's a secret ;)))

A ona znowu śpi :)))))

Czary czy też nie - jestem zadowolona, że to jeszcze działa.

Cała rzecz dotycząca dzisiejszego posta zaczęła sie parę miesięcy temu serią nieprzespanych nocy kiedy mój starszak krzyczał :" Mamo, mamooooooo, nogiiiiii mnie boląąąąąąą". Przerażająca sprawa jesli wcześniej nie słyszało się takiego szlochu. A potem pewnego dnia odkryliśmy, że wszystkie jego spodnie są za krótkie.To było nieźle szokujące bo wyglądało jakby ubrania jednego dnia były w porządku - a na następny dzień już były za małe. Musieliśmy na raz wymieniać niemal całą garderobę.

Tymczasem, lutowym wyzwaniem na Szczecin Szyje  jest koszula.Więc pomyślałam sobie , że wezmę udział, bo góra od piżamki pasuje, a i tak bedę szyła to przy okazji zabawię się.
No i jest jeszcze jedno wyzwanie w temacie rękodzieła z terminem na marzec ale nic więcej nie napiszę - to tajemnica ;))))


With my hair being dyed, nourishing mask on my face, and kneeled ( well, well - just alluring as for the evening) I'd prepared the paper form. Today, made step forward with my daughter helping me willingly ( what you will see below).

Wczoraj wieczorem z farbą na głowie, maseczką na twarzy i na czworakach ( nie ma co - sam powab) rysowałam szablon, a dzisiaj skroiłam materiał. Córka dzielnie pomagała, co będzie widać niżej.






And the backstage - the picture tells for itself :))))

A to co sie działo na tyłach - zdjęcie mówi samo za siebie :)))



Saturday, 18 January 2014

Rather Rat

Well, my January Sew Along is finished.
My mom gave me some wadding yesterday so I could run full steam with sewing.
We sent the kids asleep and I sat by my machine...
Then had some evening phone conference with mom about the lining. I think I'll never get the stage of imagination how to sew it properly to be able to turn it inside-out :))))

So , let me introduce you ....
                                          
                                               
"Miss Rather-Rat"


I've used the same fabric to sew the bally as for the ears






Sunday, 12 January 2014

Sew Along @ "Szczecin Szyje"

January Sew Along edition theme at "Szczecin Szyje" is purse.
Since I was amazed by mouse-like-one I've decided do join the group to sew one for my daughter.

To choose a project and collect materials is the first stage.
I've found some perfect fabrics at second hand shop. The one in the middle I'm going to use to sew a skirt for my baby girl as well.

So...


I've also started a project with Drops Delight yarn.
It's not for crochet definitely. But that's a story for another post.